Co sprawia, że QE jest tak wyjątkową szkołą?
Brian R Martin FBIM. FInstD. FFA.
Przewodniczący - Starszy Kurator Fundacji
W roku 1990 razem z moją rodziną przeprowadziliśmy się z Thorpe Underwood Hall, aby przenieść szkołę z Harrogate i stać się jej nowymi właścicielami. Od tego czasu nasza Fundacja Charytatywna co roku inwestowała i inwestuje duże sumy w ulepszanie wyposażenia szkoły. Czy to jest powodem, dla którego nasza szkoła podwoiła liczbę uczniów i odniosła taki sukces w nauczaniu? Czy stało się to dzięki wspaniałemu wyposażeniu i udogodnieniom dla naszych uczniów? Sprzęt i wyposażenie to tylko część odpowiedzi. Nasze szeroko zakrojone inwestycje w pomoce naukowe, internat i sprzęt rekreacyjny prowadzone przez te wszystkie lata stwarzają naszym uczniom doskonałe warunku do odniesienia sukcesu przy ponad 97% uczniów którzy zostali przyjęci na uniwersytet. Cieszy nas, że nasza szkoła została uznana przez „Sunday Times” za najlepszą brytyjską szkołą przygotowującą do egzaminów GCSE i A-level.
Zapewniając najlepsze wyposażenie bardzo starannie dbamy również o to, aby szkoła nie straciła swojego uroku wiejskiego starego domu. Wielu rodziców jest zdziwionych tym, że podłogi naszych sal są pokryte wykładziną, a meble zostały wykonane specjalnie na nasze zamówienie. Słusznie cieszymy się opinią najlepszej szkoły prywatnej w Europie pod względem warunków mieszkaniowych i opieki, jaką zapewniamy naszym uczniom.
Dla tych uczniów, którzy uwielbiają konie nie ma lepszej szkoły prywatnej z tak dużym i wspaniałym Centrum Hippicznym. Możliwość sprowadzenia swojego konia przyciąga do naszej szkoły uczniów z całego świata.
Więc chociaż prawdą jest, że naszym uczniom niczego nie brakuje, to wciąż jest tu coś, co decyduje o naszej wyjątkowości. Być może dzieje się tak dlatego, że nie jesteśmy dużą szkołą, a każdy uczeń jest traktowany indywidualnie. Wielu rodziców z przyjemnością uważa, że nasze zdroworozsądkowe podejście do codziennych potrzeb i aspiracji młodych ludzi jest inne od stereotypowego podejścia z jakim spotkali się w innych szkołach.
Razem z żoną mieszkamy w kampusie, a moje biuro jest częścią większego działu zwanego Zarządem Głównym. Nowi uczniowie szybko dowiadują się, że to ja jestem tym wysokim, postawnym mężczyzną w kolorowej kamizelce i koszuli frakowej z usztywnionym kołnierzykiem, a moja żona to ta pani z labradorami. Ponieważ nasze życie jest tak mocno związane ze szkołą, doceniamy opiekę i zaangażowanie naszych pracowników. Być może różnica polega na tym, że nasi pracownicy są bardzo wyczuleni na to, co dzieje się z naszymi uczniami. Kiedy to konieczne, delikatnie i w odpowiedni sposób pomagają niesfornemu młodemu człowiekowi zdyscyplinować się i wrócić na prostą drogę. Kiedy indziej pracownik zrobi wszystko, by pomóc tam, gdzie tylko jego pomoc będzie potrzebna.
Rodzice i uczniowie uważają za uspokajające, iż z łatwością mogą oni rozmawiać z każdym pracownikiem. Cieszy mnie fakt, że nasi pracownicy w wielkim stopniu starają się współpracować z rodzicami. W zasadzie wspólnota jaką jest Queen Ethelburga’s College to jedna rodzina. Będąc szkołą prorodzinną, jesteśmy bardzo dumni ze swoich dzieci. Ogromnie się staramy, aby było im jak najlepiej. Gdy to konieczne, pomagamy im w ich problemach , cieszymy się, kiedy stają się dojrzali i wyruszają w daleki świat jako pewni siebie młodzi ludzie, którzy już odnieśli sukces. Jest prawie niemożliwe, aby zdefiniować nasze zasady postępowania w każdej dziedzinie. Wystarczy chyba, jeśli powiemy, że wśród naszych uczniów bardzo sprawdza się nasza umiejętność bycia nieco innym i bardzo wyjątkowym.
Brian R Martin
Naczelny Kurator Przewodniczący Zarządu Szkoły
Jeden z rodziców napisał:
„Wydaje się, że szkoła ma dar przyjmowania dzieci o przeciętnych zdolnościach i kształcenia ich do takiego poziomu, że stają się jedymi z najlepszych.”